Polub nas na FB!

Świąteczne pierniczki

według receptury Cipciaka-Małego

Czas, gdy przychodzi święty Mikołaj, to najlepszy czas, aby przygotować świąteczne pierniczki, które nie tylko ozdobią i osłodzą świąteczny stół, ale i będą doskonałym poczęstunkiem dla Mikołaja, gdy przyjdzie pozostawić prezenty. Tak też co roku Matka-kura z Cipciakiem-Małym czyni. Zakasują obie rękawy i do dzieła!

Najpierw gromadzą składniki:

  • 2 kg mąki

  • ½ kg cukru

  • ½ kg miodu

  • 1 małe kakao

  • 2 kostki smalcu

  • 6 jaj

  • 5-6 szt. przyprawy do piernika

  • 5 łyżek sody

  • 1 łyżka parzonej kawy

  • 2-3 łyżki mleka.

Sposób przygotowania pierniczków jest banalnie prosty. Ale potrzebujemy na to trochę czasu. Mianowicie dwa dni, bo ciasto musi „odpocząć” przed jego wykrawaniem.

Cukier, miód, kakao i smalec rozpuszcza Matka w garnuszku. Pamiętać trzeba, aby produktami, które są gorące zajmowały się osoby dorosłe! A gdy pozwalamy na to naszym dzieciom, to zawsze bądźmy przy tym obecni! Taka matczyna uwaga.

Rozpuszczone i wymieszane składniki odstawiamy do ostudzenia.

Na stolnicę przesiewamy mąkę. Przesiana mąka „nabiera powietrza”, suche składniki lepiej się łączą, a ciasta wychodzą lżejsze i pulchniejsze.

Z mąki robimy „piramidkę” na szczycie której robimy dołek. Do dołka wbijamy jajka i dodajemy pozostałe suche składniki składniki. Nie ma znaczenia w jakiej kolejności. Mąkę i jaja łączymy, ale nie ugniatamy.

Połączone składniki rozsypujemy po całej stolnicy i wylewamy na wierzch ostudzoną masę miodowo-smalcowo-kakaową. Najpierw mieszamy składki suche i mokre łyżka, a gdy ciasto staje się coraz bardziej stałe, przechodzimy do ugniatania ciasta. To robota w sam raz dla Cipciaka, chociaż nie ukrywa Matka, że to ciężka robota. Bez dwóch zdań! Dlatego, gdy się Cipciak zmęczy, to Matka pomaga w ugniataniu.

Zagniecione ciasto należy pozostawić na jeden dzień w lodówce, aby „odpoczęło”. I tak tyle pracy zostało wykonane, że trzeba dać dziecku odpocząć. I sobie też! Mamy też muszą odpoczywać! Acha! Matka ciasto przed włożeniem do lodówki owija (szczelnie!) folią spożywczą albo aluminiową.

Na drugi dzień ciasto należy wyjąć z lodówki przynajmniej na godzinę przed jego dalszą obróbką. Jest zimne i twarde. A trzeba je dokładnie zagnieść raz jeszcze. To praca dla Matki. Cipciakowi zaś zostawia Matka rozwałkowywanie kawałków ciasta, na placki o półcentymetrowej grubości oraz wykrawanie z nich różnych świątecznych kształtów. Na rynku jest coraz więcej wzorników i foremek, w różnych kształtach i wielkościach.

Jakie wybierać foremki? Tak naprawdę każda jest dobra. Dobrze jednak aby nie była z podejrzanie cienkiego metalu. Lepiej raz zainwestować a dobrze, i na lata. Jeśli nie ma foremki w takim kształcie, z jakiego chcemy mieć pierniczek, to można wyciąć kształt małym nożem – oczywiście pod kontrolą rodzicielską. Warto pozwolić dzieciom, aby tworzyły też i własne kształty.

Przed wałkowaniem ciasta nie można zapomnieć aby posypywać mąką stolnicę. Dzięki temu ciasto nie przyklei się do stolnicy i będzie wam łatwo wyjąć gotowe ciasteczka. Nie należy sypać dużo mąki! Lepiej mniej i ewentualnie, jeśli się klei, dosypać więcej. Ciasto od nadmiaru mąki twardnieje i sypie się.

Pierniki pieką się krótko. Średnio nie więcej niż 6-7 minut w piekarniku rozgrzanym do 200ºC. Rozkłada je Cipciak na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Warto pamiętać, że lepiej wyjąć z piekarnika pierniczki jeszcze miękkie, gdyż za dwie minuty i tak stwardnieją. Pierniczki muszą być tylko leciutko przyrumienione. Pierniki zrumienione mocno są po prostu spalone, a wysoka temperatura zabiła ostatki świątecznego aromatu korzennych przypraw.

Oczywiście trzeba mieć na względzie, że „twórczość” naszych pociech jest często nie do ogarnięcia, a więc i grubość i wielkość pierniczków może być różna. Dlatego warto wiedzieć, że cieńsze pierniki pieką się szybciej niż grube. Tak samo mniejsze będą gotowe wcześniej niż większe ciastka. To kolejna oczywistość, ale warto o niej pamiętać. Dlatego rozkładając na blaszce pierniczki warto zwrócić uwagę na ich kształt, wielkość i grubość.

Upieczone i ostudzone pierniczki można zabawnie ozdobić lub po prostu polukrować. Aby zrobić lukier na taką ilość pierniczków wystarczy przygotować:

  • 3 białka i

  • ½ kg cukru pudru.

Oczywiście lukier można zabarwić na różne kolory.

Miłej zabawy i smacznego!

1/30