Polub nas na FB!

Ostatnio dodane posty

Wyczynowa matematyka – tabliczka schorzenia

Nauka tabliczki mnożenia, to wspomnienie które prześladuje Matkę od czasu, gdy po raz pierwszy stanęła z jej słupkami twarzą w twarz. Ileż to było przy tym płaczu, ileż trzeba było się nakombinować, ile nasymulować, aby w czasie przesunąć wbicie w głowę tych przeklętych rachunków. Co fakt, to fakt – po latach całe te zmagania wydają się śmieszne i nawet niedorzeczne, bo słupki mimochodem do głowy weszły i się mniej lub bardziej elegancko poukładały. Lecz na rzeczy coś być musi z tą tabliczką, bo co pokolenie, co który młody człowiek stanie vis-a-vis tabliczki mnożenia, to problem jest taki sam. Oczywiście są wyjątki! Zdecydowana jednak większość dzieci ma problem z nauką tabliczki mnożenia. Jakby to jakaś choroba była. Jakieś schorzenie z takimi objawami, jak: płacz, ból głowy, ból brzucha, czasami nawet temperatura. W każdym razie Cipciak-Mały takie właśnie objawy miał, co skłoniło Matkę do napisania takiego oto wierszyka.

Tabliczka schorzenia

Taka tabliczka mnożenia, to gorsza, niż wszelkie schorzenia,

w głowie huczy, w uszach dzwoni – stan – bliski agonii!

Myślę sobie: „Co za bieda, że się mnożyć uczyć trzeba,

i do głowy nic nie wchodzi! Może mózg mój mnie zawodzi?

Co to zrobić, skąd ratunku, aby pozbyć się frasunku?

Kto odciąży, kto pomoże stawić czoła mojej zmorze!”.

Siedzę, myślę, drżą mi ręce, na policzkach dwa rumieńce.

Grypa byłaby zbawieniem, a gorączka – wybawieniem!

Lecz piekielne te schorzenie, co to zowie się mnożenie,

nie objawia się gorączką, a tym bardziej żadną drżączką,

a jedynie oślim wzrokiem i myśli rozczochranych natłokiem.

Nie rozumie dziecka pani, widząc jego wzrok barani,

że ktoś może być w obłędzie kiedy pyta” Ile będzie?”.

Nie rozumie dziecka mama, choć nie umie mnożyć sama,

bo gdy sama była mała też schorzenie owe miała.

Nie rozumie dziecka tato, choć on na to jak na lato,

ale mówi: „Mnożyć trzeba, bo nie kupisz kiedyś chleba!”.

Babcia cmoka, dziadek mlaszcze, nikt po głowie mnie nie głaszcze!

A ja chory na schorzenie, co nazywa się mnożenie.

Jak nauczyć się mnożenia by umniejszyć swe cierpienia.

Może kto zna jaką radę, by zakończyć tę tyradę?

A Wasze dzieci jakie mają objawy tabliczkowego schorzenia?