Polub nas na FB!

Ostatnio dodane posty

Jak być rodzicem świadomym roli w życiu dziecka?

Największy wpływ na ukształtowanie się osobowości dziecka mają postawy, jakie w danej rodzinie przyjmują rodzice w stosunku do dziecka. Są to oddziaływania zamierzone podejmowane przez rodziców w celu wychowania dziecka, ukształtowania jego charakteru, umysłu, woli, uczuć, zainteresowań, czy sprawności fizycznej oraz osobowości.

Przyjrzyjmy się różnym postawom rodziców.

***

Kasia to dziewczynka, która ma problemy z wyrażaniem uczuć. Jedyne co potrafi, to płakać, krzyczeć i bić inne dzieci, które nie zachowują się tak, jakby ona tego chciała. Zazwyczaj po Kasię do szkoły przychodzą dziadkowie – dziadek, rzadziej babcia. Rodziców Kasi nigdy nikt nie widział. Rodzice Kasi pracują i Kasia większość czasu spędza u dziadków – unikają kontaktu z córką. Gdy są w domu nie zajmują się dzieckiem, traktują je surowo i szorstko. Nic dziwnego, że u Kasi wystąpiło zahamowanie rozwoju uczuć wyższych, agresywność. Takie jawne odrzucenie dziecka przez rodziców może w przyszłości doprowadzić do wykolejenia i przestępczości.

Mama Frania sprawia wrażenie wspaniałej. Nie jedno dziecko zazdrości Franiowi. Mama Frania nosi mu plecak, wiąże mu buty, w czasie długiej przerwy przynosi kanapki i kompot. Tato Frania ciężko pracuje by Franio miał wszystko, czego tylko zapragnie. Po prostu „poświęcają się” dla Frania. Taka przesadna nadopiekuńczość rodziców Frania sprawia, że jest on całkowicie od mamy i taty zależny. Jak idzie na spacer z klasą a nie mam mamy, to pani mu musi buty sznurować bo sam nie potrafi – chociaż i tak pani źle to robi, bo przecież to mama jest autorytetem w wiązaniu butów! Czasami, gdy koledzy się z Frania śmieją, to postanawia on, że chce coś sam zrobić. Ale mama niestety nie pozwala mu na to – mówiąc, że zrobi to szybciej i lepiej, a i z wielkiej miłości do Frania, nie wiedząc nawet że w ten sposób tłumi w swoim dziecku objawy jakiejkolwiek samodzielności. Niewątpliwie w przyszłości to doprowadzi do opóźnienia dojrzałości, braku inicjatywy i do niezaradności życiowej Frania.

Monikę codziennie po lekcjach odbiera mama lub tato. Mama zawsze w garsonce, uczesana w koczek. Tato w garniturze, z teczką w ręku. Jeżdżą luksusowym samochodem i sprawiają wrażenie „sztywniaków”. W każdym razie nigdy nie przytulają Moniki. Każdego dnia po lekcjach Monika jeździ do szkoły muzycznej – gdzie ćwiczy grę na skrzypcach i fortepianie oraz ma lekcje śpiewu. Mama wymarzyła jej karierę w operze. Po zajęciach w szkole muzycznej ma jeszcze dodatkowe lekcje językowe z angielskiego, francuskiego i hiszpańskiego. Będąc sławną musi znać języki – tak uważa tato Moniki. Perfekcjonizm rodziców Moniki jawi się bardzo wysokimi wymaganiami jakie rodzice jej stawiają, nie aprobując żadnych zachowań niezgodnych z ich wyobrażeniem, obwiniając ją z błahych powodów. Ambicją rodziców jest wychowanie Moniki na doskonałego człowieka. Tylko panie w szkole wiedzą jak często przeżywa Monika stany frustracji – gdy dostanie gorszą ocenę. Taka postawa rodziców może mieć efekt zupełnie inny od zamierzonego i doprowadzić w przyszłości do zaniku zaufania we własne siły, poczucie winy, a nawet lęku czy obsesji u Moniki.

Rodzice Stasia zajmują się nim nieustannie. Staś jest w centrum zainteresowań rodziców. Miło jest patrzeć, jak okazują mu czułość oraz cierpliwość i wyrozumiałość. Taka postawa rodziców Stasia oparta na akceptacji i miłości, bez wątpienia sprzyja rozwojowi osobowości Stasia i daje mu poczucie bezpieczeństwa. Postawa akceptacji i miłości reprezentowana przez rodziców Stasia, jest bardzo korzystna dla dziecka.

Czy wszystkie opisane postawy są dobre dla dzieci?

Niekoniecznie. Zarówno nadmierna akceptacja i przytłaczająca miłość, jak i perfekcjonizm rodziców, a zwłaszcza odrzucenie czy nadopiekuńczość – nie są dobre dla dziecka. Są to postawy negatywne, które nieprawidłowo wpłyną na ukształtowanie się osobowości dziecka.

Dlaczego niektórzy rodzice wykazują negatywne postawy względem dzieci? Jak to wpłynie na ich późniejsze życie? Jak zdiagnozować, jaką postawę rodzicielską reprezentujemy my lub ci, których znamy?

Poniżej próba odpowiedzi na te pytania.

Oto negatywne postawy rodzicielskie których należy unikać

Odrzucenie dziecka, to zachowanie w którym rodzice nie akceptują dziecka w ogóle, a przede wszystkim samego faktu jego narodzin. Jest to konsekwencją nieodpowiedniego przygotowania do pełnienia roli matki i ojca (zbyt wczesna ciąża, negatywne doświadczenia wyniesione z domu rodzinnego). Utrudnia to osiągnięcie zamierzonych celów wychowania oraz wypacza lub zakłóca rozwój osobowości dziecka.

Odtrącanie i unikanie dziecka, to negatywne postawy z punktu widzenia rozwoju i wychowania, które cechuje nadmierny dystans rodziców wobec dziecka. Przy postawie odtrącenia sposób wyrażenia tego dystansu jest czynny, przy postawie unikania: bierny.

W przypadku odtrącania rodzice stosują surowe kary, nieproporcjonalne do stopnia przewinienia, okazują dziecku swoje ciągłe niezadowolenie, dokuczają mu, krytykują i potępiają jego zachowanie nawet wówczas, gdy dziecko stara się wszelkimi siłami im dogodzić i spełnić ich życzenia. W przypadku postawy unikającej rodzice w ogóle nie dbają o dziecko, nie zaspokajają nawet jego potrzeb materialnych. Nie troszczą się o jego zdrowie, wyżywienie i ubranie. Dziecko często „wałęsa” się po ulicy, szuka schronienia u kolegów lub sąsiadów, w domu nie ma warunków do odrabiania lekcji. W kontaktach z rodzicami tworzy w obrębie osobowości dziecka tworzy się obraz własnego „ja”.

Nadmierna nadopiekuńczość charakteryzuje się tym, że rodzice zbyt silnie koncentrują się na dziecku, nadmiernie je chroniąc. Rodzice dążą do ciągłej kontroli i stałej obecności w życiu dziecka, postrzegając to, jako konieczność eliminowania z jego życia wszelkich niebezpieczeństw i trudności, ulegając tym samym wszystkim jego zachciankom. Przyczynia się to, do wykształcenia w dziecku próżności, zahamowania aktywności własnej oraz samodzielności.

Rodzice mając nadmierne wymagania - wysokie aspiracje w stosunku do dziecka, chcą je ukształtować według idealnego wzorca, nie licząc się z jego realnymi zdolnościami i możliwościami. Chcąc uzyskać zamierzony cel dla swoich poczynań stosują różnego rodzaju sankcje, rygory, kary i inne środki przymusu; dziecko napastowane ciągłymi żądaniami – krytykowane i korygowane za wszelkie niepowodzenia, staje się nadmiernie pobudliwe lub, na odwrót, zahamowane, skłonne do depresji i stanów lękowych.

Jak więc zachowywać się?

Jakie postawy preferować, aby korzystnie wpłynąć na dziecko?

  • Należy zaakceptować dziecko – przyjąć go takim jakim ono jest, z jego cechami wyglądu zewnętrznego i usposobienia. Kontakt akceptujący rodziców z dzieckiem jest przyjemny, co daje obopólne zadowolenie. Postawa akceptująca kojarzy się z postawą „otwartego serca”.

  • Należy współdziałać z dzieckiem. Rodzice są zaangażowani i zainteresowani sprawami dziecka, uczestniczą wspólnie w pracy i zabawie, angażują dziecko w życie rodzinne, wyznaczają mu obowiązki i zadania dostosowując je do jego wieku i możliwości dziecka. W ten sposób nawiązuje się kontakt uczuciowy z dzieckiem. Rodzice dają dziecku do zrozumienia, że w każdej chwili może na nich liczyć, że są gotowi mu pomagać, poświęcać swój czas itp. Postawa współdziałania z dzieckiem stwarza dziecku możliwość nabrania szacunku dla rodziców i wykształcenia zaufania wobec nich.

  • Należy pozostawić dziecku rozumną swobodę – dużą dozę własnej inicjatywy i aktywności. Dzięki temu dziecko swobodnie będzie rozwijać się i uczyć samodzielności.

  • Musimy uznać prawa dziecka. Należy traktować dziecko poważnie, „na równi” z dorosłymi, mieć szacunek do jego uczuć i przeżyć. Delikatnie wskazywać i mówić o tym, co dla dziecka „dobre”, a co „złe”, niczego nie narzucać i nie negować. Nie robić awantur i nie naśmiewać się.

***

I jeszcze jedna ważna sprawa!

Postawy rodziców i innych członków rodziny wobec dziecka nie zawsze są jednolite; trudno też orzec, jakie kombinacje postaw obojga rodziców są najbardziej korzystne dla rozwoju osobowości dziecka. Nie ulega jednak wątpliwości, że gdy jedno z rodziców przejawia postawę niekorzystną dla kształtowania osobowości dziecka, jej skutki może złagodzić lub zrównoważyć przeciwstawna postawa drugiego z nich (trzeba jednak pamiętać, że niejednolitość może prowadzić to, do niekonsekwencji). Nie zawsze więc rozbieżność postaw rodzicielskich przynosi efekty niepożądane. Ponadto warto zauważyć, iż w stałym kontakcie wzajemnym i wymianie poglądów w rodzinie na temat wychowania dzieci oraz obserwowania skutków własnych poczynań następuje często proces wyrównywania postaw rodzicielskich, znajdowania pośredniej, jakby bardziej kompromisowej i umiarkowanej, metody postępowania z dzieckiem.

W dawnej rodzinie tradycyjnej matka przebywała w domu i na niej w głównej mierze – poprzez ustawiczne obcowanie z dziećmi – spoczywała obowiązek ich wychowania. Obecnie, na skutek zatrudnienia wielu matek-mężatek, w wielkich miastach i ośrodkach przemysłowych organizacja życia w rodzinie wymaga wprowadzenia nowych form wychowania dzieci. Nie wystarcza już dotychczasowa, tradycyjna postawa wychowawcza wobec dzieci, które mogły dawniej swobodnie i dobrowolnie spędzać czas w domu czy poza domem po powrocie ze szkoły; w nowym środowisku wielkomiejskim i przemysłowym dziecku musi się poprzez dzień dzienny regulamin domowy wyznaczać zadania do wykonania w oznaczonym czasie. Aby swe zadania i wyznaczone role dziecko wypełniało rytmicznie, trzeba – jeżeli matka przebywa poza domem, w pracy – by ktoś inny w tym czasie kierował zastępczo postępowaniem dzieci. Te funkcje najczęściej przejmują dziadkowie (głównie babcia), ktoś starszy z rodzeństwa, albo też ojciec, który ze względu na charakter swojej pracy może przebywać w domu w czasie gdy brak w nim matki, lub też jest czasowo bezrobotny.